Kategorie: Pomagaj mądrze!

Wolne, ale nie odrzucą pomocy czyli jak być kocim opiekunem

DSC_0108

Koty wolno żyjące doskonale radzą sobie na wolności, jednak w niektórych sytuacjach nie zaszkodzi im pomóc, a czasami jest to wręcz koniecznie.

Prawie wszędzie, gdzie bytują koty, działają też społeczni karmiciele kotów. Jest to funkcja odpowiedzialna, bezpłatna i bywa, że niezrozumiała. Nie każdy ich lubi między innymi dlatego, że się wydaje, iż koty, które otrzymują pomoc, nie wyprowadzą się ze “swojego” terenu. Po części może to być prawda, ale koty tak czy siak nie zmieniają tak często miejsca zamieszkania.

Dlaczego opiekunowie kotów są potrzebni?

  • reagują, kiedy widzą chorego kota, wyłapują go i leczą. Nie, nie możemy zarazić się od dachowca (jest jeden wyjątek opisany w artykule “Po co miastu koty na ulicach”, ale mało prawdopodobny). Głównym argumentem jest oczywiście to, że choremu zwierzęciu trzeba pomóc i to nie podlega żadnej dyskusji. Chodzi również o zarażenie pozostałych mruczków w okolicy. Kolejnym argumentem jest też to, że kichający, załzawiony i zakatarzony kot nie poprawia ich reputacji, a kiedy chorych jest coraz więcej, może to znów prowadzić do prób wypędzenia tych zwierzaków z terenu.
  • dbają o ograniczenie populacji, czyli sterylizują kotki, kastrują kocury.

To oczywiście nie wszystkie zadania. Prócz leczenia i sterylizacji, opiekun bierze na siebie:

  • dokarmianie – pamiętając, że w okresie letnim to naprawdę ma być DOkarmianie, a nie karmienie pełnymi porcjami. Od wiosny do jesieni koty powinny polować i same zdobywać pożywienie. Dostarczając im dużo jedzenia, możemy przyczynić się do rozleniwienia kotów, a przecież powinny też spełniać “swoją funkcję”, czyli ograniczać populację gryzoni.
  • zapewnianie dostępu do wody, zwłaszcza w gorące dni
  • trzymanie porządku na terenie dokarmiania – puste miseczki dobrze jest pozbierać, pozamiatać rozsypaną karmę. Miski nie muszą być wcale piękne, kolorowe czy porcelanowe, mogą to być chociażby pojemniki plastikowe, ale najważniejsze, żeby były czyste.
  • w miarę możliwości postawienie budek, które będą schronieniem w chłodne dni.

Opiekun powinien też pamiętać, że koty przyzwyczajają się do miejsc dokarmiania i do tego, że dostają takie wsparcie. Nie można być karmicielem przez miesiąc, a potem nagle przestać, bo jednak się nie chce, jednak trzeba sprzątać… To naprawdę odpowiedzialne zajęcie.

Opiekunowie mogą mieć swoje wady niestety i na pewno trzeba zwracać im uwagę gdy:

  • nie trzymają porządku w miejscu dokarmiania
  • nie sterylizują wcale bądź sterylizują tylko część kotek, celowo zostawiając kotkę, która za jakiś czas znów będzie mieć kocięta