Kategorie: Łapać, czy nie?

Łapać czy nie, czyli nie przynoś zdrowego, wolnego mruczka do schroniska…

PO CO MIASTU KOTY NA ULICACH?

Przede wszystkim należy napisać, że kot wolno bytujący, dziko żyjący to NIE JEST kot bezdomny.

Często, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, są przynoszone do schroniska koty “znalezione” na ulicy. “Zimno jest i on taki biedny”, “Nie poradzi sobie, zaraz przyjdą mrozy”. Oczywiście, że w tej grupie przyniesionych zwierzaków są również koty, które faktycznie mają lub miały właściciela, ale się zgubiły, bądź właśnie wracały do domu, ale ktoś je ubiegł i przyniósł do schroniska. Takie czworonogi z terenu miasta są przyjmowane.

Również koty chore powinny do schroniska trafiać, bo bezsprzecznie trzeba udzielić im pomocy weterynaryjnej. Po wyleczeniu najczęściej jednak trafiają z powrotem na swoje miejsce bytowania.

Uliczne, zdrowe mruczki powinny pozostać tam, gdzie aktualnie żyją. Kota dziko żyjącego, nieufnego nie zmusi się do życia w zamknięciu. Wyrządzimy mu ogromną krzywdę i skażemy na stres, z którego BARDZO trudno będzie go wyprowadzić. Nawet, jeśli kot jest przyjazny i lubi głaskanie – niekoniecznie może się zaadaptować w domu niewychodzącym. Oczywiście, że się zdarza, że taki podwórkowy mruczek zacznie pchać się “na pokoje” i takie ciepełko będzie dla niego o wiele atrakcyjniejsze niż podwórko, ale to jest wybór kota. Za to je przecież kochamy, prawda?

Nie szukaj więc na siłę domu dla ulicznego dachowca, jeśli on sam nie wykazuje specjalnego zainteresowania domowymi wygodami. Najwidoczniej kocha tę swoją wolność i nocleg w kociej budce albo piwnicy mu w zupełności wystarcza.

Podsumowując:

Kiedy zainteresować się kotem na ulicy i szukać dla niego pomocy?

  • kiedy ma obróżkę, co jest oznaką, że ma właściciela, ale jest wyraźnie zdezorientowany, zagubiony, brudny, chory, próbuje dostać się do domu, widać, że wyraźnie “czegoś od nas chce”
  • kiedy jest kotem wolno bytującym, ale wyraźnie potrzebuje pomocy weterynaryjnej, ma katar, zaropiałe oczy, lub jest na przykład po wypadku
  • kocięta, które są bez opieki matki, ale w tym przypadku UWAGA – matka mogła je zostawić na jakiś czas i pójść poszukać pożywienia! Daj jej godzinę-dwie, sprawdź, czy wróci.

Kiedy zostawić kota w spokoju?

  • kiedy widać, że ma właściciela, jest zadbany, ma obróżkę, jest zdrowy i spokojnie “zwiedza” czy obserwuje okolicę. Prawdopodobnie wróci po prostu do swojego domu.
  • kiedy jest wolno żyjący, czyli może nie jest do końca czysty, albo dobrze odkarmiony czy ładnie wygląda (kocury podczas rui mogą chudnąć i toczyć walki), ale widać, że nic mu nie dolega, przechadza się po ulicy, poluje, tropi, skrada się, czyli zachowuje się jak każdy normalny kot, który ma coś do zrobienia, albo ewentualnie wygrzewa się w słońcu ciesząc się wolnością

Co z kociętami?

Przede wszystkim, jak już napisaliśmy, sprawdź, czy są pozostawione przez matkę. Mogło się z nią coś stać, a mogła po prostu na chwilę odejść. Jeśli matki długo nie ma, maluchy ją nawołują, mogą faktycznie potrzebować pomocy. Chcemy jednak zwrócić uwagę, że naprawdę poczekanie 10-30 minut nie rozwiąże sprawy, bo matka może wrócić po godzinie. Kiedy jednak już wiemy, że minęło dużo czasu, a kociaki nie przeżyją bez niej, same nie zorganizują sobie pożywienia czy nie poszukają schronienia – trzeba im pomóc.