Kategorie: Kocia wolność

Kocia wolność, czyli nie uzależniaj na siłę niezależnego.

dsc_0012

Koty to zwierzęta niezależne, chadzające własnymi ścieżkami i robiące to, co same uważają za słuszne. Chyba większość ludzi się z tym zgodzi. Niektórzy właśnie to w tych zwierzakach kochają, a inni wręcz przeciwnie. Do definicji kota wolno bytującego, zwanego też dziko żyjącym przede wszystkim należy dopisać to, że kocha on wolność i zazwyczaj bardzo źle znosi jej ograniczenie.

Bardzo często ludzie nie rozumieją, że jeśli mruczek urodził się na wolności, a jego rodzina od pokoleń jest wolna, to i on bez problemu przystosuje się i nauczy tego “ulicznego” życia, a przy tym będzie czuć się z tym naprawdę dobrze. Zwłaszcza, jeśli jest już kotem podrośniętym, poznał już pierwsze zasady, znalazł swoje miejsce. Zamknięcie takiego zwierzaka może uspokoi sumienie niektórych, ale prawdopodobnie skaże czworonoga na olbrzymi stres, z którym nigdy może sobie nie poradzić.

Nie zabierajmy kotu tego, co kocha, nie uszczęśliwiajmy na siłę. Bywają koty wolno żyjące, które wcale nie wyglądają na dzikie.Podchodzą do ludzi, dają się głaskać, wskakują na kolana… Do tego zostały też przyzwyczajone, jest to dla nich przyjemne, więc korzystają z każdej okazji, żeby umilić sobie dzień. Jednak to, że są oswojone, wcale nie musi oznaczać, że trzeba je zabrać do domu, że z pewnością nas pokochają i będą naszymi pupilami korzystającymi z kuwety i śpiącymi na parapecie. Jeśli taki kot zaczyna nas odwiedzać co jakiś czas i nam to nie przeszkadza – super, kot ma gdzie się wyspać i najeść, a my możemy cieszyć się z tego, że wybrał właśnie nas. Nie byłoby jednak dziwne, gdyby po takich odwiedzinach szedł do kolejnego domu, w którym powtarzałby cały rytuał…

Nie zmusisz mruczka, żeby był taki, jaki Ty chcesz. Jeśli on nie jest przekonany do udomowienia – skrzywdzisz dorosłego kota zamykając go, czy szukając mu domu za wszelką cenę.

Bywa, że kot w wyniku choroby czy wypadku musi trafić pod opiekę ludzi. Bywa, że zaczyna mu się takie życie domowe podobać, nie ma ochoty na wychodzenie, woli wylegiwać się w promieniach słońca na parapecie. Jest to jednak wybór kota!