Kategorie: Kilka słów o szczepieniach

Szczepić, czy nie szczepić, oto jest pytanie!

dsc_0214

Napiszemy jedno – jeśli opiekujesz się kotami wolno bytującymi, masz z nimi kontakt i masz też swoje koty w domu – ZASZCZEP JE. Uchronisz je przed chorobami, które możesz przynieść do domu na rękach, butach, ubraniach. Jeśli masz koty wychodzące – tym bardziej! Warto też szczepić przeciwko wściekliźnie – nawet jeśli ta choroba już od dawna nie występuje w Twojej okolicy – będzie mniej dyskusji, jeśli kot ugryzie na przykład dziecko. Wypadki się zdarzają.

Ustawa o Ochronie Zwierząt nie narzuca obowiązku szczepienia kotów ani przeciwko wściekliźnie, ani przeciwko chorobom zakaźnym. My jednak radzimy jednak szczepić mruczki – szczególnie Twoje, domowe pupile. Warto jednak również chronić miejskie stado, zwłaszcza że widzimy, ile chorych kotów potrzebuje pomocy…

Na co możemy zaszczepić kota?

  • przeciwko panleukopenii i kociemu katarowi – to najczęstsze i najgroźniejsze choroby spotykane u kotów. Szerzej o nich jest napisane w zakładce Kocie zdrowie -> choroby. Łatwo je na sobie przenieść, jeśli mieliśmy kontakt z chorym kotem i nie zachowaliśmy odpowiednich środków ostrożności.
  • przeciwko wściekliźnie – nawet, jeśli ta choroba nie występuje od dawna u zwierzaków domowych – warto szczepić. Jeśli kot kogoś ugryzie (nawet najłagodniejszemu może się zdarzyć, jeśli poczuje się zagrożony!), to będzie mniej dyskusji, jeśli będzie mieć zaświadczenie o szczepieniu.
  • przeciwko białaczce – to groźna, nieuleczalna choroba. Jeśli kot już złapie wirusa FeLV, nie pozbędzie się go, niestety. Wówczas nie może mieć styczności ze zdrowymi kotami, chyba że zostaną zaszczepione. Przed szczepieniem należy zrobić testy na obecność wirusa FeLV. Bywa, że kot jest nosicielem, ale nie ma jeszcze żadnych objawów choroby. Nie musi zresztą ich mieć jeszcze przez długi czas od zarażenia.

Bardziej szczegółowych informacji na temat szczepień udzieli na pewno lekarz weterynarii.

Dzięki szczepionkom, koty będą odporne na groźne choroby, będzie o wiele mniejsze ryzyko, że zachorują. Nie zarażą wtedy innych kotów, nie będzie potrzebne leczenie całego stada, nie będzie kłopotów z wyłapywaniem, leczeniem, kosztami…